
Jak każdy sport tak i offgolf ma swoją historię:
Dawno dawno temu, za lasami górami i granicami a dokładniej w Niemczech w XX wieku pewien golfista postanowił pograć przy swoim domu. Są też opinie, jakoby historię offgolfa rozpoczął niemiecki producent telewizyjny - Torstyen Schitting, który wraz ze znajomymi zaczął grać w korytarzu hotelowym. Bardzo możliwe, że tę odmianę sportu od dawien dawna uprawiali ci, którzy posiadali kije. Oddawali się oni tej zabawie niekoniecznie na polu golfowym. Świadczą o tym zdjęcia wykonane pod koniec XIX wieku przy jednej z fabryk na Górnym Śląsku.
Wierzcie lub nie ale wg. ChaosGolf Bytków offgolf rozwijał się od prehistorii:
- ”AUSTRALOPIŁEK - najwcześniejsza forma życia golfowego. Ze względu na słabą koordynację ruchową umiał tylko podnosić piłki. Niestety po podniesieniu natychmiast je zjadał. Dlatego też musiał wyginąć.
- GOLFUS HABILIS - czyli golfiarz zręczny. Praprzodek dzisiejszego turbogolfisty, pierwszy który w dość zręczny sposób posługiwał się prymitywnym kijem golfowym (wykonanym z bambusa) i prostymi piłkami (z odchodów mamutów).
- GOLFUS ERECTUS - czyli golfiarz wyprostowany. Rozwinięty już gatunek turbogolfisty, jednak ze względu na granie w pozycji wyprostowanej (co przekładało się bezśrednio na fatalne wyniki w grze) musiał wyginąć. W jego czasach pojawiły się pierwsze kije wykonane z żelaza i piłki... z odchodów mamutów.
- GOLFUS SAPIENS - pierwszy niemalże zawodowy turbogolfista. To za jego czasów nastąpiło gwałtowne rozpopularyzowanie idei turbogolfa.
- TURBO GOLFER - turbogolfiarz współczesny. Najwyższa forma rozwoju turbogolfisty w dziejach świata. Gra najnowocześniejszymi dostępnymi kijami w najciekawszych miejscach (czytaj: kije z demobilu plus gra wszędzie gdzie się da, i nawt tam gdzie się nie da)”