|
|
|
|||||||||||||||||
Zapraszamy do nowej, bogatej w zdjęcia galerii !!! Dział "Na poważnie" - tylko dla koneserów i osób o stalowych nerwach!!!
| |
![]() 03.03.2008
- Po zgrupowaniu
Wypoczęci psychicznie i wzmocnieni fizycznieW niedzielę, po czterodniowym obozie przygotowawczym w Bieszczadach drużyna wróciła do domu z nowymi siłami i zapałem. Codziennie odbywały się po 3 treningi; kondycyjne, siłowe i techniczne. Do tego celu drużyna miała do dyspozycji oprócz malowniczych górzystych terenów również boisko sportowe, halę sportową i basen. Pobyt w Zadwórzu dodatkowo umilały takie atrakcje jak: bilard, piłkarzyki, domowe obiady czy ogniska z gitarą. Wielkie podziękowania dla Organizatorów i Gospodarzy. Fotorelacja z wyjazdu w dziale: galeria. wch 01.03.2008
- Zawodnicy Dąb Kwaśniak Dąbrowa ładują akumulatory !!!
B-klasowa drużyna na obozie przygotowawczym !!!Piłkarze Dąb Kwaśniak Dąbrowy chyba jako jedyna w kraju drużyna B-klasowa po raz kolejny wyjechała na zgrupowanie kadry przed zbliżającą się rundą rewanżową. Sportowcy zakwaterowani są w ekskluzywnym pensjonacie "U Janusza" w Zadwórzu w okolicy Ustrzyk Dolnych. Obóz kondycyjny trwa od 28.02.2008 i jest mocno urozmaicony. Podczas zgrupowania odbywają się zajęcia siłowe, wytrzymałościowe, zajęcia z piłkami. Podczas pobytu Dąbrowianie mają rozegrać dwa mecze kontrolne z Czarną oraz z Ustrzykami Dolnymi (okręgówka)). Kaz LUTY 2008
DĄB KWAŚNIAK DĄBROWA NA III MIEJSCU !!!
KONIEC SEZONU W AKADEMICKIEJ LIDZE FUTSALUZawodnicy Dąbrowy poraz pierwszy wystartowali w Akademickiej Lidze Futsalu Klubu Uczelnianego AZS Politechniki Rzeszowskiej. Po ciężkim i wyczerpującym sezonie w III lidze zawodnicy DKD uplasowali się na trzecim miejscu. Kaz 10.01.2008
- Nowa strona klubu.
WWW.DABKWASNIAK.NETOd nowego roku rusza przeprowadzka. Strona stopniowo będzie uzupełniana i poprawiana. Pod starym adresem www.dabkwasniak.republika.pl znajdziecie jedynie przekierowanie pod nowy adres www.dabkwasniak.net. A na nowej stronie przede wszystkim nowa szata graficzna oraz nowe rozwiązania funkcjonalne, które wpłyną na szybsze wczytywanie strony. Admin 02.01.2008
- Nowy Rok - pełen nadzieji i oczekiwań
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM 2008 ROKU ŻYCZĄ ZAWODNICY I DZIAŁACZE KLUBU DĄB KWAŚNIAK DĄBROWA !!! Naszym zawodnikom i kadrze trenerskiej życzymy sukcesów sportowych, a przede wszystkim upragnionego awansu do A-klasy Zarząd DKD 02.12.2007
- Niespodziewane zaproszenie
SENSACYJNA WIADOMOŚĆ !!! patrz dział: "NA POWAŻNIE"Kaz 04.11.2007
- Rudnianka Rudna Wielka - Dąb Kwaśniak Dąbrowa 3:2
PORAŻKA NA WŁASNE ŻYCZENIECo wspólnego mają ze sobą takie zespoły jak Asseco Resovia Rzeszów, reprezentacja Polski naszych siatkarek i Dąb Kwaśniak Dąbrowa? Na pierwszy rzut oka niewiele, ale jak się przyjrzymy bliżej, to okazuje się, że są bardzo podobne. Wszystkie te teamy mają wszelkie predyspozycje, żeby wygrywać ze swoimi przeciwnikami, mają wybitnych(e) zawodników(czki), są uznawane za faworytów swoich rozgrywek, mają świetny sztab szkoleniowy i są bardzo dobrze zarządzane. Niestety jest jeszcze jedno podobieństwo, a mianowicie wszystkie te zespoły przegrały w ten weekend spotkania, których nie powinny przegrać... Dąbrowianie niestety zlekceważyli trochę swojego rywala i pozwolili sobie strzelić szybko bramkę. Przyjezdni próbowali doprowadzić do wyrównania, niestety boisko w Rudnej w tym dniu nadawało się bardziej do kąpieli błotnej niż do gry w piłkę. Na tak fatalnie przygotowanej murawie zawodnicy mieli spore problemy z tym by utrzymać równowagę, a o zwycięstwie, którejś z drużyn mógł zdecydowac w dużej mierze przypadek. Pomimo takiego stanu rzeczy goście strzelili jeszcze przed przerwą bramkę kontaktową, a w drugiej połowie wyszli nawet na prowadzenie 2:1. Dąbrowianie pomimo trudnych warunków mogli strzelić zawodnikom z Rudnej kilka bramek, nie wykorzystali nawet rzutu karnego. Jak się później okazało stara piłkarska prawda dotycząca "niewykorzystanych sytuacji" srogo się zemściła, bo Rudnianka najpierw doprowadziła do wyrównania, a nastepnie tuż przed zakończeniem spotkania zdobyła zwycięską bramkę.
Kaz 28.10.2007
- Dąb Kwaśniak Dąbrowa - Polkemic Przybyszówka 2:2
W MECZU NA SZCZYCIE PODZIAŁ PUNKTÓWWielkie widowisko mieli okazję oglądać kibice, którzy przybyli na pojedynek "gigantów" naszej ligii. Gospodarze, zajmujący trzecie miejsce w tabeli, podejmowali lidera rozgrywek, który miał ochotę zgarnąć trzy punkty w tym spotkaniu. Praktycznie od pierwszego, aż do ostatniego gwizdka trwała wymiana ciosów. Akcje przenosiły się z jednej bramki pod drugą, a dramaturgia zmieniała sie z minuty na minutę. Goście dysponowałi bardziej doświadczonym składem, mieli w swoich szeregach miedzy innymi Szczepana Szeligę, który wiele lat swojej kariery spędził w II ligowej Stali Rzeszów. Dodatkowo trzon zespołu z Przybyszówki stanowią zawodnicy z A-klasowym rodowodem. Dąbrowianie natomiast przeciwstawili wielką ambicję i mądrość rozgrywania akcji. W około 20 minucie Dąbrowianie źle ustawili mur przy rzucie wolnym, z czego goście skrzętnie skorzystali. Strata bramki, jak już nie raz okazało się w tej rundzie, dodała podopiecznym Wiesława Kwaśniaka dodatkowej energii, dzięki czemu jeszcze przed przerwą udało się strzelić bramkę na 1:1. Po zmianie stron ciągle trwała zażarta walka o każdy metr boiska, a akcje mogły przynieść bramkę dla jednej lub dla drugiej drużyny. W około 70 minucie szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy, którzy wyszli na prowadzenie 2:1. Goście mocno zaskoczeni takim obrotem sprawy zaczęli naciskać coraz bardziej, lecz nieco chaotycznie. Gdy do końca spotkania było już niewiele czasu wydawało się, że nic miejscowym nie jest już w stanie wydrzeć zwycięstwa. W 80 minucie spotkania obrońca Dębu wyprowadzając piłkę z wlasnej połowy został powalony na ziemię przez zawodnika Przybyszówki. który zamiast w piłkę wszedł brutalnie w jego nogi. Dla wszystkich było jasne, że Dąb Kwaśniak rozpocznie od rzutu wolnego... tylko nie dla arbitra, który chyba jako jedyna osoba na stadionie nie dopatrzył się przewinienia ( nawet odgłos trzeszczących goleni nie doleciał do uszu sedziego znajdującego się najwyżej 10 metrów od zdarzenia..). "Puszczona" akcja zaowocowała bramką dla gości, którzy po nieczystym zagraniu znaleźli się niepilnowani pod bramką gospodarzy. Dąbrowianie jeszcze raz poderwali się do walki i tuż przed końcem spotkania byli bliscy strzelenia bramki. Rzut wolny z narożnika pola karnego wykonywał Bartosz Lelek, uderzył mocno w długi róg, a bramkarz z najwyższym trudem sparował strzał. Piłka zatańczyła na poprzeczce i już spadała na głowę Wiesława Kwaśniaka jak bramkarz instynktownie wybił ją na rzut rożny. Mecz zakończył się remisem 2:2. Szkoda jedynie tego, że Dąb Kwaśniak stracił dwa punkty nie po walce, ale po błedzie sędziego...
Kaz 21.10.2007
- Mrowlanka - Dąb Kwaśniak Dąbrowa 2:3
DWUNASTU ZAWODNIKÓW MROWLI NA DZIESIĘCIU PIŁKARZY DĄBROWY... Dąbrowianie przystąpili do spotkania z dużym animuszem, bez respektu dla faworyzowanej drużyny gospodarzy. Pierwsze dwadzieścia minut, to twarda walka o każdy metr boiska, w czym goście ani na moment nie ustępowali. Jak się szybko okazało poważnym wzmocnieniem dla miejscowych była jednostronna i bardzo niesprawiedliwa praca sędziego tego spotkania, który za wszelką cenę starał się wspomagać poczynania gospodarzy. Już za pierwsze faule, nawet dosyć przypadkowe i niegroźne, Dąbrowianie zaczęli dostawać kartki. W piętnastej minucie stoper Dąbrowian wybił czysto wślizgiem piłkę spod nóg napastnika Mrowlanki, za co "w nagrodę" otrzymał czerwony kartonik... Warto dodać, że sędzia liniowy nie sygnalizował faulu, natomiast starszy pan z gwizdkiem był oddalony od całej akcji o kilkadziesiąt metrów ..... Emocje jeszcze nie opadły, jak anty bohater meczu popełnił kolejny (chciałoby się wierzyć) błąd na niekorzyść gości. W dwudziestej minucie sędzia niespodziewanie podyktował rzut karny dla gospodarzy, z czego Mrowla skrzętnie skorzystała. Bramka strzelona przez Mrowlankę podziałała na zawodników Kwaśniaka jak płachta na byka. Od tego mometu Dąbrowa podkręciła tempo, spychając Mrowlankę do rozpaczliwej obrony i wydawało się, że to piłkarze spod znaku Dębu grają z przewagą jednego zawodnika ... Goście imponowali walecznością i inteligencją prowadzenia gry, a cały zespół stanowił monolit, w którym nie było słabego ogniwa. Obrońcy byli bezbłędni w swoich interwencjach i co ważne, mocno angażowali się w akcje offensywne. Pomocnicy zdominowali środkową strefę boiska i mądrze kierowali grą, a napastnicy nękali obrońców wykorzystując najdrobniejszy błąd. Konsekwencją takiej gry była bramka strzelona przez Wojciecha Żurka tuż przed zakończeniem pierwszej połowy, po precyzyjnym dośrodkowaniu Czarneckiego. Po przerwie Dąbrowianie nie zwolnili tempa, czego efektem była bramka na 2:1, a skutecznym egzekutorem okazał się po raz drugi Wojciech Żurek. Kibice z Mrowli przecierali oczy ze zdziwienia, jak goście deklasują ich pupili, a w siedemdziesiątej minucie czarę goryczy przechylił Marcin Lelek, który zaraz po wejściu na boisko strzelił trzecią bramkę dla podopiecznych Wiesława Kwaśniaka. W końcówce piłkarze z Dąbrowy opadli trochę z sił, dzięki czemu tuż przed końcowym gwizdkiem spotkania gospodarzom udało się zmniejszyć rozmiary porażki.
Kaz 14.10.2007
- Plon Klęczany - Dąb Kwaśniak Dąbrowa 2:3
WALEC Z DĄBROWY ROZJECHAŁ KOLEJNEGO PRZECIWNIKA !!! Klęczany 2-10 Dąbrowa w niewykorzystanych sytuacjach. Co można napisać o meczu?? Tytuł mówi wszystko. Jeden z lepszych meczy Dębu gdyby nie skuteczność. Gospodarze mieli ogromne szczęście że nie przegrali wyżej. Sędzia podyktował w meczu 3 jedenastki jedną dla gości lecz Lelek przestrzelił i dwie dla gospodarzy przy pierwszej górą był Bułatek a drugą Plon zamienił na bramkę. Dąbrowianie mecz zaczęli bardzo dobrze już w pierwszych minutach mogli zdobyć bramkę ale Mirek nie zdołał pokonać bramkarza. Później swych sytuacji nie wykorzystywali Żurek, Kwaśniak, Sadłocha ich szczały były nie celne lub wprost w bramkarza. W pierwszej połowie bramki zdobył Żurek Wojtek głową (nogą mu nie wychodzi) po dośrodkowaniu Głodka a druga bramka była autorstwem Kwaśniaka na raty ale wpadła. Po dwudziestu minutach Dąb stracił troszku animusz i do głosu doszli gospodarze czego rezultatem była właśnie strzelona bramka z karnego. Druga odsłona meczu Goście atakują stwarzają sytuacje lecz brak wykończenia lub troszku zimnej krwi w sytuacjach sam na sam z bramkarzem. Trzecią bramkę zdobył Głodek uderzeniem z dystansu piłka odbita od bramkarza od poprzeczki i wpadła do bramki. Receptą tego zwycięstwa była gra skrzydłami pomocników i włączających się bocznych obrońców co sprawiało duże zamieszanie w szeregach gospodarzy.
Kaz 12.10.2007
- CZTERDZIESTOTYSIĘCZNY STADION W DĄBROWIE ?
EURO 2012 W DĄBROWIE ? ODDAJ GŁOS W NOWEJ SONDZIE !!! Dzięki nowej sondzie na naszej stronie internauci z całego świata mogą wyrazić opinię dotyczącą tego, która miejscowość jest godna organizacji Euro 2012. Oddaj swój głos w tej ankiecie, a może dzięki temu ta szlachetna inicjatywa stanie się faktem !!! Kaz 07.10.2007
- Dąb Kwaśniak Dąbrowa - Junak Rzeszów 4:1
NOKAUT W DĄBROWIE ! SPADKOWICZ Z A-KLASY NA DESKACH !!! Pierwsza połowa mało ciekawa. Żadna z drużyn nie mogła wypracować sobie dogodnej sytuacji do strzelenia gola. Za to druga dostarczyła wiele wrażeń kibicom. Pierwsi zaatakowali goście, rajd środkiem boiska i prostopadłe podanie do Wisza, a ten sam na sam z bramkarzem i Dąb przegrywa 0:1. Po stracie bramki śmielej zaatakowali gospodarze, ale nie umieli znaleźć drogi do bramki Gości. Przełomowa okazała się 73 min., meczu gdzie piłkę w polu karnym dostał Baran lobował obrońcę, a ten odbił ją ręką. Sędzia podyktował rzut karny, a winowajca otrzymał czerwoną kartkę. Pewnie jedenastkę wykonał Lelek B. i był remis. Mimo, że goście grali w 10 groźnie kontratakowali. Atakując, odkryli tyły, gdzie zaczynali sobie dobrze radzić gospodarze i w 81min meczu za wejście na nogi przeciwnika został wyrzucony następny zawodnik Słociny. Tylko kwestią czasu były kolejne bramki. Kluczem do sukcesu okazało się wejście Czecha K. na obronę, a Żurka Kamila przesunięto do prawej pomocy. Po jednej z jego akcji na prawej stronie boiska wrzutka w pole karne małe zamieszanie i Mirek strzela pierwszą bramkę w swojej karierze dla Dąbrowy. Kolejne bramki były udziałem Kamila Żurka, który w tym dniu był w dobrej dyspozycji.
Bas 30.09.2007
- Trzcianka Trzciana - Dąb Kwaśniak Dąbrowa 1:2
KOLEJNE 3 PUNKTY !!! Mecz derbowy przyniósł wiele emocji kibicom jak i samym zawodnikom. Dąb dobrze zaczął spotkanie i opanował środek boiska (gorzej było z bokami pomocy) a obrońcy przechwytywali długie podania do Mytycha da którego były grane piłki. Najgodniejszą sytuacje do strzelenia bramki miał Głodek który z kilku metrów dobijał piłkę odbitą przez bramkarza Trzcianki niestety uderzył mocno i niecelnie. Parę minut później dobrze wykonał swoje zadanie Bułatek, który sparował piłkę na róg po strzale Mytycha. Druga połowa znacznie lepsza i żywsza najpierw zaatakowali gospodarze, którzy dokonali istotnych zmian w swoim ustawieniu, co przyniosło im bramkę. Po rzucie wolnym Bułatek nie opanował piłki, najszybciej dobiegł Grobelny umieszczając ją w bramce. Widząc delikatny chaos na boisku trener Dębu dokonał jeszcze dwóch zmian co okazało się kluczem do zwycięstwa. Najpierw Lelek B. przesuną się do środka pomocy i po jednej z jego akcji mocno uderzył piłkę z pole karne gdzie Żurek W. odbił ją co zmyliło bramkarza i był remis. Mecz nabrał rumieńców akcje raz po stronie gości to znowu po stronie gospodarzy. Kropkę nad i postawił Lelek M. który dziesięć minut wcześniej wszedł na boisko dostał piłkę na 16 metrze nie atakowany przez obrońców nie dał szans bramkarzowi umieszczając piłkę tuż przy słupku w bramce. Dąbrowianie powinni wygrać z wyższą zdobyczą bramkową lecz dała znać o sobie słaba skuteczność. Brawo za walkę i kolejne 3 punkty.
Bas 23.09.2007
- Dąb Kwaśniak Dąbrowa - Rudzik Rudna Mała 0:0
DĄBROWA ZATRZYMŁA LIDERA ! Bardzo zacięty i emocjonujący pojedynek obejrzeli kibice w Dąbrowie. Gospodarze podejmowali lidera rozgrywek, drużynę, która jak się okazało postawiła bardzo wysoko poprzeczkę miejscowym. W pierwszej połowie przeważali goście, którzy zdominowali środek boiska i co chwilę nękali linię obronną gospodarzy. Piłkarze z Rudnej z dużym impetem napierali na bramkę miejscowych. Podopieczni Wiesława Kwaśniaka z równie dużą determinacją bronili dostępu do własnej bramki, raz po raz rozbijając ataki przyjezdnych lub łapiąc ich na tzw. "spalonego". W drugiej połowie gospodarze dokonali kilka istotnych zmian w składzie i w ustawieniu, co całkowicie zmieniło obraz gry. Bartosz Lelek z ataku został cofnięty na środek pomocy, Kamil Żurek z obrony powędrował na prawą pomoc, linię defensywną wzmocnił Czech Krzysztof, a w ataku pojawił się Miąsik Szymon. Jak się później okazało, były to trafne decyzje. Gospodarze przeważali w środkowej strefie boiska, skrzydłowi - na czele z Kamilem Żurkiem - siali popłoch w liniach defensywnych przyjezdnych. Akcje zaczęły przenosić się z jednej bramki na drugą, jednak to piłkarze spod znaku Dębu stworzyli więcej klarownych sytuacji i tylko dzięki dużemu szczęściu oraz braku czasu, goście mogą cieszyć się z wywiezienia z Dąbrowy jednego punktu. Na uwagę zasługuje bardzo dobra gra w bramce trenera Wiesława Kwaśniaka, który godnie zastępuje naszego bramkarza leczącego od dłuższego czasu uraz stawu skokowego. Nie chciałbym komentować pracy arbitrów, w tej klasie rozgrywek nie można się spodziewać, że będą oni nieomylni. Tylko dlaczego (nie tylko moim zdaniem) arbitrzy w dniu dzisiejszym mylili się bardzo często na korzyść gości, nie reagując na ich faule i kartkując w nieuzasadnionych sytuacjach gospodarzy ...? Czy to, że piłkarze z Rudnej Małej są na czele tabeli, to jest tylko zasługa ich umiejętności? A może ktoś im w tym pomaga ...?
Bas 16.09.2007
- LKS Biała - Dąb Kwaśniak Dąbrowa 0:2
SKUTECZNY LELEK Trudny mecz z dobrze spisującym się zespołem z Biełej na ich boisku okazał się jednym z lepszych Dębu. W drużynie gości zadebiutował nowy bramkarz ,który znakomicie spisywał się zwłaszcza w drugiej połowie meczu. Początek gry trochu chaotyczny jak i ze strony gości tak i gospodarzy. Biała próbowała grać długimi podaniami na swoich szybkich napastników ale obrona Dąbrowian szybko wychodziła łapiąc ich na spalonym. Bobry mecz rozgrywał Lelek ,który jednej z prób wejścia w pole karne został sfaulowany a sędzia podyktował rzut karny. Sam poszkodowany zamienił jedenastkę na gola. Do końca pierwszej odsłony dużo walki w środku boiska ale żadna z drużyn nie znalazła drogi do bramki. Druga połowa zaczęła się ataków gospodarzy. Dąb nie potrafił uczy mać piłki w swoim posiadaniu i przez 10min wybijał z rytmu piłkarzy z białej. Z czasem zaczęli groźnie kontratakować co ostudziła zapędy piłkarzy z Białej. Akcje rozgrywane były to z jednej to z drugiej strony boiska co mogło się podobać kibicom. Po jednym z rajdów ze środka boiska Lelka został zepchnięty w róg boiska i z ostrego konta umieścił piłkę w bramce Białej. Wynik do końca się już nie zmienił.
Bas 09.09.2007
- Dąb Kwaśniak Dąbrowa - EC II Rzeszów 4:2
RENOMOWANY ZESPÓŁ NA KOLANACH !!! Warunki na boisku dla obu drużyn były ciężkie, a padający deszcz nie ułatwiał gry. Lepiej do gry na mokrym boisku przygotowani byli gospodarze ,którzy od pierwszych minut zaatakowali graczy z EC Rzeszów w środku boiska i szybko wypracowywali sobie dogodne sytuacje do strzelenia bramki. Ale jak wiadomo Dąbrowianie maja niemały kłopot z wykorzystaniem swoich dobrych akcji pod bramką przeciwnika . Wynik meczu otworzył Lelek B. , który wykorzystał rzut wolny i bezpośrednim strzałem umieścił piłkę w bramce. Obraz gry się nie zmienili DĄB atakował tylko brakowało skuteczności. Po jednym z rajdów po prawej stronie boiska Głodka który dokładnie wrzucił Pająkowi na nogę a ten umieścił ją w siatce EC. Po tym golu gospodarze chyba się rozluźnili i zaczęli popełniać błędy w kryciu i po jednym z takich błędów goście zdobyli bramkę kontaktową. Druga połowa to dalsze ataki Dębu. I w końcu Żurek W. wykorzystał jedną wielu dogodnych sytuacji jakie miał w tym meczu i było 3:1. Gospodarze kontrolowali gre i wydawało się że następna bramka to kwestia czasu a tym czasem jedna z nielicznych kontr Reszowian i piłkę z spadki musiał wyciągać Kwaśniak. Gospodarze szybko doprowadzili do podwyższenia rezultatu na 4:1 a to za sprawą Pająka. Jeśli dąbrowianie nie poprawią skuteczności to będzie im trudno wygrywać z mocniejszymi zespołami
Bas 02.09.2007
- KP Zabajka - Dąb Kwaśniak Dąbrowa 2:0
BRAK SZCZĘŚCIA I SKUTECZNOŚCI Mecz od samego początku nie układał się gościom. Nieustanne ataki stwarzały dogodne sytuacje do strzelenia gola pod bramką Kwaśniaka. I tylko niemoc strzelecka napastników i dobre wyjścia bramkarza Dębu nie padła bramka. Z czasem gra się wyrównała a Dąbrowianie zaczęli śmiało atakować bramkę Zabajki. Dobrze główkował Sadłocha ale piłka mijało bramkę lub dobrze interweniował bramkarz. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem choć okazji nie brakowało. Druga odsłona to ataki piłkarzy z Zabajki i szybko strzelona bramka ustawiła mecz. Dąb próbował odrobić straty ale na drodze do celu stał dobrze spisujący się bramkarz gospodarzy. Zabajka grała z kontry i w końcówce meczu wynik ustaliła na 2:0.
Bas 26.08.2007
- Dąb Kwaśniak Dąbrowa - LKS Jasionka 0:4
BRUTALNY FAUL PRZY APROBACIE ARBITRA... Trudny mecz dla gospodarzy, nie dość że mają kłopoty kadrowe to przysło im zagrać ze spadkowiczem z A klasy Jasionką która ma aspyracje do powroty do wyższej ligi. Początek meczu to gra raczej w środku boiska i walka o opanowanie tego terenu. Nieliczne akcje gospodarzy i przyjezdnych kończyły się na niecelnych strzałach w kierunku bramki. Wydarzenie z 25 minuty było decydujące dla całego spotkania. Wtedy to środkowy pomocnik gospodarzy Tasior został brutalnie sfaulowany przez jednego z zawodników gości. Dziwna okazała się decyzja sędziego, który brzydki faul od tyłu na nogi zawodnika (będącego bez piłki) skwitował tylko stwierdzeniem ... " że to nie są szachy ". O ile jestem w stanie zrozumieć to, że rozgrywki B-klasowe sędziowane są przez " nie najwyższych lotów arbitrów", o tyle wydaje mi się, że powinni oni przynajmniej dbać o bezpieczeństwo zawodników. Zdecydowana większość osób kopiących piłkę w tak niskiej klasie rozgrywek robi to w dużej mierze dla własnej satysfakcji !!! Wracając do meritum :Do 30 minuty meczu Dąbrowianie radzili sobie z coraz lepiej poczynającymi w środkowej części boiska piłkarzami z Jasionki. Goście zaczeli cisnąć coraz mocniej i w końcówce meczu po dośrodkowaniu z prawej strony niepilnowany zawodnik z Jasionki z 6 metrów umieścił piłkę w siatce. Po zmianie stron obraz gry nie zmienił się. Jasionka opanowała środkową strefe boiska i co rusz nękała bramkę gospodarzy co przyniosło im szybkie podwyższenie rezultotu do czterech bramek. Dąb od 30 minuty wyraźnie był słabszy i nie radził sobie z szybką grą gości.
Bas i Kaz 19.08.2007
- Wysoka Głogowska - Dąb Kwaśniak Dąbrowa 1:2
MĄDRA GRA DĄBROWIAN Dąbrowianie przyjechali do Wysokiej Głogowskiej w mocno okrojonym składzie. Pozycję bramkarza z konieczności musiał objąć prawy obrońca Bassara, który ze swojej roli wywiązał się znakomicie. Pomimo tych kłopotów przyjezdni rozegrali bardzo dobry mecz. Ich dominacja przez większą część spotkania nie podlegała dyskusji. Początek pierwszej połowy owocował w groźne akcje piłkarzy z Dabrowy, czego efektem była bramka w wykonaniu Wojciecha Żurka już w 12 minucie spotkania. Bramka strzelona przez gości, którzy w tym meczu byli prowadzeni przez II trenera Kazimierza Tasiora, mocno ożywiła przyjezdnych. Dąbrowianie w pierwszej części meczu mogli jeszcze kilkakrotnie podwyższyć wynik meczu. Niestety zabiegi te były nieskuteczne. W drugiej odsłonie gospodarze prowadzili bardziej ożywioną grę. Próbowali przedostać się pod bramkę gości, jednak bez większego efektu. Eksperymentalna obrona Dąbrowian spisywała się w tym meczu bez zarzutu, a pomoc w dużym stopniu zneutralizowała playmakerów z Wysokiej Głogowskiej. Dąb Kwaśniak Dąbrowa ciągle szukał okazji do podwyższenia wyniku i w 65 minucie gry, po składnej akcji, Miąsik strzelił drugiego gola. Gospodarze tego spotkania powinni się cieszyć, że stracili tylko dwie bramki, gdyż kilkukrotnie wybijali piłkę prawie z lini własnej bramki. Przyjezdni praktycznie przez cały mecz grali bardzo mądrze i konsekwentnie. Jedyną ich wadą była niska skuteczność. Niestety na 30 sekund przed zakończeniem spotkania goście zmniejszyli rozmiar porażki i ustalili wynik na 1:2 dla Dąb Kwaśniak Dąbrowy.
Kaz 12.08.2007
- Dąb Kwaśniak Dąbrowa - Novi Nosówka 1:1
SENSACYJNY REMIS GOŚCI Gospodarze w tym spotkaniu byli bardzo łaskawi dla przyjezdnych, bo pozwolili im wywieźć jeden punkt. Całe spotkanie przebiegało pod dyktando Dąbrowian, którzy byli bardzo dobrze dysponowani w dniu dzisiejszym. W zasadzie każda formacja dobrze spisywała się w swojej roli. Napastnicy byli aktywni i co chwilę nękali obronę gości, pomocnicy mądrze prowadzili grę i nie pozwalali przyjezdnym na rozwinięcie skrzydeł, natomiast obrońcy umiejętnie zamurowali dostęp no własnej bramki i niejednokrotnie włączali się w akcje ofensywne. Uwieńczeniem dobrej gry była bramka zdobyta głową w 31 minucie przez ligowego wyjadacza i grającego trenera Wiesława Kwaśniaka. Gościom sporadycznie udawało się przechodzić do kontrataku jednak bez większego efektu. Generalnie sprawdziło się stare porzekadło piłkarskie, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się "tylko" jednobramkowym zwycięstwem, zawodnicy Nosówki na 4 minuty przed zakończeniem spotkania przeprowadzili jak się później okazało skuteczny kontratak i sensacja stała się faktem.
Kaz 05.08.2007
- Dąb Kwaśniak Dąbrowa - Plon Klęczany 5:6
GRAD BRAMEK Poczatek spotkania wyrównany, obraz gry zmienił sie od około 25 minuty, wtedy to przyjezdnym udało sie strzelić kilka bramek. Pod koniec pierwszej połowy gospodarze trochę się pogubili, co wynikało w dużej mierze z tego, że dokonali jednocześnie kilka zmian, które wybiły zawodników z rytmu gry. Początek drugiej połowy, to skuteczna gra gości i ciągłe szukanie w szeregach Dąbrowian optymalnego ustawienia. W około 60 minucie Plon prowadził już czterema bramkami, a wynik brzmiał 1:5 dla gości. Od tego momentu gra Dąbrowian uległa znacznej poprawie, dzięki czemu na dwie minuty przed końcem spotkania udało się doprowadzić do remisu. Niestety ostatnia akcja należała do gości. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego udało im się strzelić zwycięską bramkę, ustalając wynik meczu na 5:6. Był to pierwszy mecz kontrolny przed zbliżającym się sezonem. Cieszy wysoka frekwencja w szeregach Dąrowian (ciekawe, czy będzie tak przez cały sezon?). Bardzo dobrym sygnałem jest to, że w składzie zaczęli się pojawiać młodzi zawodnicy, którzy dzięki swojemu zaangażowaniu, będą mogli już w niedługim czasie wystepować w podstawowym ustawieniu. Dobrze wkomponował się do zespołu Dominik Baran (strzelec dwóch bramek), który od dłuższego czasu był na "celowniku" sztabu szkoleniowego Dąrowian. Wszystko wskazuje na to, że ten zawodnik od przyszłego sezonu będzie bronił barw gospodarzy (suma kontraktu, nie została podana do wiadomości publicznej). Wreszcie, dużym plusem było pojawienie się kilku zawodników, którzy z różnych powodów nie trenowali z zespołem i nie występowali w ligowych rozgrywkach. Podsumowując, Dąbrowianie mają duży potencjał, jednak muszą włożyć jeszcze dużo pracy w to by wypracować optymalne zestawienie, poprawić kondycję i zgranie zespołu.
Kaz 01.07.2007
- MAGICZNA LICZBA 10 000 PRZEKROCZONA
DZIĘKUJEMY ZA ROSNĄCE ZAINTERESOWANIE
01.07.2007 o godzinie 22.05 naszą stronę odwiedził DZIESIĘCIOTYSIĘCZNY internauta !!! Z tej okazji pragniemy podziękować wszystkim naszym sympatykom za to, że są cały czas z nami. Równocześnie obiecujemy, że będziemy się starali by strona zespołu Dąb Kwaśniak Dąbrowa była cały czas atrakcyjna dla was ! Ps. Jeżeli macie jakieś sugestie dotyczące profilu strony ... czekamy na nie ! Redakcja Kaz 17.06.2007
- Stobierna Krzywe - Dąb Kwaśniak Dąbrowa 1:0
PORAŻKA NA WŁASNE ŻYCZENIE Po raz kolejny Dąbrowianie udowodnili, że potrafią przegrać mecz, który powinien zakończyć się wynikiem przynajmniej remisowym. Oba zespoły prezentowały podobny poziom, przez co gra była wyrównana. Dąb Kwaśniak Dąbrowa sprawiał wrażenie zespołu bardziej aktywnego, pomimo tego że od około 10 minuty grał w osłabieniu (czerwona kartka dla Tomasza Żurka za bezsensowną dyskusję z arbitrem...). To Dąbrowianie w pierwszej odsłonie częściej byli przy piłce i próbowali zaskoczyć gospodarzy akcjami oskrzydlającymi, niestety bez większego efektu. Stobierna w tym okresie ograniczała się do kontrataków, z którymi dobrze radziła sobie linia defensywna gości. Początek drugiej połowy był wyrównany, żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie klarownych sytuacji bramkowych. W 62 minucie z pomocą gospodarzom przyszli zawodnicy z Dąbrowy, którzy, przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy boiska w dziecinny sposób stracili ją. Pomocnik Stobierej przejętą niespodziewanie piłkę zagrał błyskawicznie do niepilnowanego napastnika, który umieścił piłkę w siatce. Jak się później okazało, była to jedyna bramka w tym meczu, która dała niespodziewanie gospodarzom trzy punkty.
Kaz 10.06.2007
- Dąb Kwaśniak Dąbrowa - Rudnianka 5:3
SKUTECZNY ŻUREK Przez większą część spotkania Dąbrowianie mieli przewagę. Pierwszą bramkę strzeliła już na początku spotkania Rudnianka. Odpowiedź Dąbrowian była piorunująca, do przerwy gospodarze czterokrotnie pokonali bramkarza przyjezdnych, na co piłkarze z Rudnej odpowiedzieli tylko jednym trafieniem. Tak więc do przerwy było 4:2 dla podopiecznych Wiesława Kwaśniaka. Po przerwie gra się trochę wyrównała , w efekcie czego goście strzelili bramkę kontaktową. Odpowiedź miejscowych była szybka, dobrze dysponowany Żurek Wojciech ustalił wynik meczu na 5:3 dla gospodarzy. Widowisko popsuł główny arbiter spotkania, który nie panował nad poczynaniami zawodników na boisku, w efekcie czego pozwolił na bardzo brutalną grę Rudnianki.
Kaz 03.06.2007
- Wysoka Głogowska - Dąb Kwaśniak Dąbrowa 0:1
BRAMKARZ SNAJPEREM Bohaterem meczu okazał się rezerwowy bramkarz Dąbrowian Łukasz Jędrych, który wszedł na boisko w drugiej części spotkania na pozycję napastnika. Po jednaj z akcji niezwykle dynamiczny, zwrotny i wygimnastykowany (patrz zdjęcie) "napastnik" umieścił piłkę w siatce miejscowych.
Kaz 27.05.2007
- Dąb Kwaśniak Dąbrowa - Novi Nosówka 3:3
PODZIAŁ PUNKTÓW
Kaz 20.05.2007
- Mrowlanka Mrowla - Dąb Kwaśniak Dąbrowa 3:0
TRZY PUNKTY ZOSTAŁY W MROWLI
Kaz 13.05.2007
- LKS Biała - Dąb Kwaśniak Dąbrowa 2:1
ŁASKAWY SĘDZIA ... Wyrównany mecz, który powinien zakończyć się remisem. Gospodarze strzelili bramkę w końcówce dzięki dużej uprzejmości trójki sędziowskiej, która puściła kilkumetrowego spalonego.
Kaz 30.04.2007
- Dąb Kwaśniak Dąbrowa - Zimovit Rzeszów 2:6
OBIE POŁOWY WYRÓWNANE W WYKONANIU DĄBROWY !!!Obiecujący nagłówek, niestety to tylko pozory; 1:3 dla Zimovit Rz. w pierwszej połowie + 1:3 dla Zimovit Rz. w drugiej połowie. Po ostatnich porażkach wszyscy kibice oczekiwali postępów. Wygranej niestety nie było. Znikomym pocieszeniem okazały się dwie bramki strzelone liderowi przy sześciu bramkach straconych. Drużyna Zimovit zaprezentowała się ze swojej najlepszej strony serwując swoim kibicom zgraną, techniczną piłkę. Zawodnikiem meczu okazał być się młody napastnik przyjezdnych, który strzelił 3 gole. Dąbrowa też miała swoich bohaterów. Pierwszego gola w zamieszaniu pod bramką przeciwnika wypracował sam trener: Wiesław Kwaśniak. Drugi gol należał do Łukasza Jędrycha. Najciekawszym jest fakt, iż zazwyczaj gra on na pozycji bramkarza w DKD. Łatwo można więc wywnioskować, że Dąb Kwaśniak musiał wystawić dość eksperymentalny skład. Na razie w drużynie odbywają się próby kompletowania i ustabilizowania wyjściowego składu. Nie jest to łatwy proces, dlatego nie dziwmy się wynikom i bądźmy cierpliwi.
WCH 07.04.2007
- Trzcianka Trzciana - Dąb Kwaśniak Dąbrowa 4:0
ZŁA PASSA TRWA Dąb i tym razem nie ucieszył swoich kibiców, którzy dość licznie przybili na mecz w Trzcianie. A dlaczego? ...wynik mówi sam za siebie; 4:0 dla gospodarzy. Gra z pozoru wyrównana od samego początku bez znacznej przewagi jednej z drużyn. Natomiast to co najbardziej przykuwało uwagę na boisku to "jeden wielki chaos". Żadna z drużyn nie potrafiła wyprowadzić jednej zgranej akcji. Dopiero pod koniec pierwszej połowy udało się to zawodnikom Trzciany, którzy objęli prowadzenie. Jak się późńiej okazało był to tylko przedsmak tego co zobaczyliśmy w drugiej połowie. Zmiany w drużynie Dąbrowy nie wystarczyły by powstrzymać napastników gospodarzy. Na 15 minut przed końcem meczu było już 4:0. Uwieńczeniem całej porażki była strata ostaniej, czwartej bramki. Bramkarz Dąbrowy przepuścił toczącą się piłkę między nogami (Tomasz Kuszczak też miał kiedyś swoją wpadkę). Ostatnie 15 minut należało już do gości. Szkoda tylko, że nie przełożyło się to na zmianę wyniku. Bramka honorowa nie padła.
WCH 07.04.2007
- Meblosystem Zabajka - Dąb Kwaśniak Dąbrowa 3:0
TRENER NA BRAMCE ... Dąbrowianie ponieśli kolejną porażkę w ligowych rozgrywkach, jest to o tyle bolesne, że na pewno nie byli gorszym zespołem. Problemem gości jest słaba skuteczność, a nie od dzisiaj wiadomo, że wygrywa ten zespół który strzela bramki. Przyjezdni częściej byli przy piłce, grali szybko i kombinacyjnie do 20 metra ..., po przekroczeniu którego nie mieli pomysłu na to, co zrobić z piłką. Pierwszą bramkę piłkarze Zabajki zdobyli dość przypadkowo, wykorzystując zmianę w ustawieniu Dąbrowian, wynikającą z opuszczenia boiska przez Łosia, brutalnie sfaulowanego przez zawodnika Zabajki. Kolejną bramkę miejscowi uzyskali po ewidentnym spalonym ... i od tego momentu było już 2:0 dla gospodarzy, co nie odzwierciedlało tego, co działo sie na boisku. Dwu bramkowa przewaga dodała skrzydeł gospodarzom, którzy zaczęli coraz śmielej kontratakować. Dąb Kwaśniak Dąbrowa nie mając nic do stracenia zaczął atakować większą liczbą zawodników, co zemściło się tuż przed końcem spotkania, gdyż skuteczny kontratak ustalił wynik meczu na 3:0. W bramce gości z konieczności wystąpił trener Wiesław Kwaśniak, co nie pomogło Dąbrowianom w osiągnięciu korzystnego rezultatu.
Kaz 07.04.2007
ŻART PRIMA APRILISOWY
SPROSTOWANIE
Informacja dotycząca występu nieuprawnionych zawodników w drużynie Plon Kleczany była oczywiście żartem prima aprilisowym. Z pozdrowieniami : Zarząd klubu. Kaz 01.04.2007
WALKOWER DLA DĄBROWY !!!
NIEUPRAWNIENI ZAWODNICY
Tuż po zakończeniu meczu okazało się, że w zespole Plon Klęczany występowało dwóch zawodników, którzy nie byli uprawnieni do reprezentowania zespołu przyjezdnych. Decyzja podjęta przez arbitrów musiała być tylko jedna : walkower 3:0 dla gospodarzy. Z nieoficjalnego źródła wiemy, że piłkarzami grającymi "na lewo", byli zawodnicy Stali Rzeszów.
Kaz 01.04.2007
- Dąb Kwaśniak Dąbrowa - Plon Klęczany 0:2
ZIMNY PRYSZNICW inauguracyjnym spotkaniu piłkarze Dębu ulegli zespołowi z Klęczan, który tym samym zrewanżował się za porażkę w pierwszej rundzie. Zespołem dominującym w spotkaniu byli gospodarze, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce i prowadzili grę w dużej mierze na połowie rywala. Niestety dwa kontrataki gości i błędy przy próbie złapania zawodników przyjezdnych na pozycji spalonej zakończyły się bramkami dla piłkarzy z Klęczan. Do ostatniego gwizdka spotkania Dąb Kwaśniak Dąbrowa usiłował zmienić rezultat spotkania, niestety bezskutecznie i pojedynek zakończył się wynikiem 0:2 dla gości.
Kaz 25.03.2007
Sparing - Bratek Bratkowice - Dąb Kwaśniak Dąbrowa 3:0
ZABRAKŁO SIŁ W KOŃCÓWCE Kolejny ważny mecz dla podopiecznych Wiesława Kwaśniaka zakończył się wygraną gospodarzy 3:0, to jednak nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku. Pierwsza połowa była wyrównana, akcje przenosiły się z jednej strony boiska na drugą. Dąbrowianie pomimo tego, że grają w niższej klasie rozgrywek, nie ustępowali ani na krok. Można się nawet pokusić o stwierdzenie, że w pierwszej połowie aktywniejszym zespołem była drużyna przyjezdnych. Dominacja gości wynikała z tego, że w środkowej strefie boiska mieli aż 3 środkowych pomocników. Linia defensywna, która obecnie jest ciagle w budowie, rozegrała dobre spotkanie. Można było zauważyć dużo spokoju w wyprowadzaniu i konstruowaniu akcji. Bardzo dobre spotkanie na lewej obronie rozegrał Bartosz Lelek, który znajduje się na liście życzeń trenera Wiesława Kwaśniaka. Warto dodać, że zawodnik ten ma za sobą przetarcie na IV ligowych boiskach i pozyskanie go byłoby dużym wzmocnieniem dla teamu z Dąbrowy. Pomimo dobrej gry w pierwszej odsłonie, to goście cieszyli się ze zdobycia bramki, która padła po nieudanej pułapce offside'owej. W dugiej połowie z Dąbrowian zaczęło uchodzić powietrze, co wynikało z tego, że gospodarze wprowadzili większą ilość zmian. W efekcie zawodnicy Bratka Bratkowice zaczęli wyprowadzać coraz groźniejsze kontrataki, które były rozbijane przez defensorów przyjezdnych, bądź przez fenomenalnie usposobionego bramkarza Sumarę. Końcówka należała jednak do gospodarzy, którzy strzelili jeszcze dwie bramki tuż przed zakończeniem meczu, ustalając wynik na 3:0. Pomimo porażki, cieszy styl gry przyjezdnych, który z meczu na mecz jest coraz lepszy. Trzeba pamiętać, że jest to dopiero trzeci mecz kontrolny gości i widać jeszcze pewne braki w przygotowaniu kondycyjnym, które z meczu na mecz są coraz mniejsze. Jeżeli Dąbrowianie poprawią ten element to bez wątpienia napsują sporo krwi przeciwnikom i teoretycznym faworytom rozgrywek.
Kaz 22.03.2007
DEFINITYWNE TRANSFERY
WOŹNIAK I MIREK T. ZAWODNIKAMI DĄBROWY !!!Po długich i żmudnych negocjacjach trenera Wiesława Kwaśniaka z działaczami klubów piłkarskich: Resovia i Zaczernie, udało się doprowadzić do definitywnych transferów Marcina Woźniaka i Tomasza Mirka. Obaj piłkarze występowali do tej pory w zespole Dąb Kwaśniak Dąbrowa na zasadzie wypożyczenia i byli wyróżniającymi się zawodnikami. Kaz 18.03.2007
Sparing - Dąb Kwaśniak Dąbrowa - Przybyszówka 2:5
WYNIK SŁABY JAKOŚĆ GRY LEPSZA W drugim meczu kontrolnym trener Dąbrowian sporo eksperymentował, zmieniając ciągle zawodników i ustawiając ich na różnych pozycjach na boisku. Jakość gry gospodarzy w porównaniu z pierwszym sparingiem była zdecydowanie lepsza. Dąbrowianie w dużej mierze starali się grać podaniami, co w znaczny stopniu im się udawało. Sytuacja taka była możliwa dzięki innemu ustawieniu podopiecznych Kwaśniaka, zaczynając już od lini defensywnej. Pozycję stopera zajął sam trener, a dotychczasowy zawodnik występujący na tej pozycji zajął miejsce wysuniętego obrońcy. Manewr ten spowodował, że gra miejscowych znacznie się uspokoiła, a konstruowane akcje były przemyślane. Nie widać było chaotycznego stylu gry z poprzedniej potyczki. Dobrze układała się współpraca lini defensywnej i pomocy, co miało wpływ na tworzenie sytuacji bramkowych. Generalnie Dąbrowianie częściej utrzymywali się przy piłce, a goście skutecznie kontrowali i strzelali bramki. Przybyszówka pierwsza strzeliła gola, po jednym z kontrataków. Odpowiedź gości była szybka i po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Tasior z okolicy 10 metrów precyzyjnym strzałem w długi róg pokonał golkipera gości robiąc, sobie tym samym urodzinowy prezent. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:1 dla gospodarzy, dzięki indywidualnej akcji Ziaji i doskonałemu uderzeniu piłki w lewy górny róg bramki gości. Druga odsłona Wyglądała podobnie, to Dąbrowianie częściej utrzymywali sie przy piłce. Natomiast gościom udało sie strzelić aż 4 bramki, co wynikało z tego, że gospodarze większą uwagę przykładali do tego aby bygrać kombinacyjnie, zespołowo i bardzo do "przodu", zapominając trochę o obronie, która z koleji była mocno eksperymentalna. Trzeba dodać, że w drugiej połowie zabrakło Wojciecha Żurka, co znacznie osłabiło siłę ognia gospodarzy. Piłkarze Dębu pokazali się dzisiaj z dobrej strony, widać natomiast, że brakuje im jeszcze trochę ogrania i świerzości. Wydaje się, że jeśli te elementy nadrobią będą groźnym przeciwnikiem dla wielu zespołów.
Kaz 18.03.2007
Sparing - Dąb Kwaśniak Dąbrowa - Oldboje Przybyszówki 1:3
DOŚWIADCZENIE GÓRĄ Mecz odbył się w trudnych warunkach, na grząskiej murawie. Poczynaniom obu zespołów często towarzyszył przypadek. Gra zawodników z Przybyszówki była bardziej poukładana, w przeciwieństwie do gry Dąbrowian w której dominował chaos. Sparing ten był pierwszym dla gospodarzy treningiem na świeżym powietrzu. Do tej pory zajęcia odbywały się na hali. Generalnie mecz był wyrównany i sprawiedliwym wynikiem byłby remis. Pierwszą i ostatnią bramkę goście strzelili po ewidentnych "prezentach" podopiecznych Kwaśniaka. Pierwszy gol to efekt niewłaściwego zachowania się zawodników stojących w murze przy wykonywanym rzucie wolnym (piłka wpadła do bramki pod zawodnikiem, który podskoczył do góry...). Ostatnia bramka wpadła po błędzie stopera, który zbyt lekko podał piłkę do bramkarza, w efekcie czego zawodnk gości przejął ją i umieścił w bramce. Kaz 10.03.2007
PO TURNIEJU W TRZCIANIE
DOBRE PRZETARCIE W turnieju w Trzcianie wystąpiło siedem zespołów. Mecze rozgrywane były w dwóch grupach. Dąbrowianie znaleźli się w grupie razem z Trzcianką Trzciana, Przybyszówką i Bratkiem Bratkowice. W drugiej grupie były takie teamy jak: Mrowlanka, Rudnianka Rudna i Świlczanka. Podopieczni Wiesława Kwaśniaka przegrali dwa pierwsze mecze w swojej grupie z Trzcianką (8:1) i Przybyszówką (5:3). Ostatni mecz nasi zawodnicy zremisowali z faworyzowaną drużyną z Bratkowic 5:5. Można powiedzieć, że Dąbrowianie rozkręcali się z meczu na mecz, co wynikało z tego, że w trakcie turnieju dojeżdżali kolejni nasi zawodnicy. Generalnie zawody były bardzo pożyteczne, szkoda tylko, że trener Dąbrowian, nie mógł skorzystać z wszystkich swoich poidopiecznych. Kaz 10.03.2007
DĄB KWAŚNIAK DĄBROWA - OLDBOJE PRZYBYSZÓWKI
MECZ KONTROLNY W niedzielę 11.03.2007 o godzinie 12.00 na stadionie w Dąbrowie odbędzie się sparing, w którym zmierzą się zespoły: Dąb Kwaśniak Dąbrowa i Oldboje Przybyszówki. Wszystkich koneserów dobrego widowiska zapraszamy do Dąbrowy. Kaz 08.03.2007
DZIEŃ KOBIET
JEST TAKI DZIEŃ ... Z okazji Dnia Kobiet KS Dąb Kwaśniak Dąbrowa składa najserdeczniejsze życzenia wszystkim paniom, a w szczególności fankom naszego zespołu. Specjalne życzenia kierujemy do pań, które trudnią się sędziowaniem naszych ligowych potyczek. Kaz 01.03.2007
ROSNĄCE ZAINTERESOWANIE NASZĄ STRONĄ !
NOWI PARTNERZY Z PODHALA Coraz większym zainteresowaniem internautów, a zarazem kibiców sportowych cieszy się strona naszej drużyny piłkarskiej. W ostatnim czasie zgłosili się do nas przedstawiciele klubów piłkarskich: Orzeł Wysoka Głogowska i Diament Pstrągowa z prośbą o umieszczenie banerów swoich drużyn na naszej stronie. Bardzo nas również ucieszył fakt zgłoszenia się do nas z taką prośbą przedstawicieli z klubu piłkarskiego Błyskawica Kacwin, która występuje w rozgrywkach piłkarskich w odległym od Rzeszowa Podhalu. Jest to dla nas ważny sygnał świadczący o tym, że nasza strona podoba się internautom i dzięki temu poczynania naszych piłkarzy obserwowane są nie tylko na terenie naszego województwa. Dziękujemy wszystkim za zainteresowanie, a także zachęcamy do odwiedzenia ciekawych stron internetowych naszych partnerów. Kaz 02.02.2007
SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI KLUBU ZA ROK 2006
WALNE ZEBRANIE 02.02.2007 odbyło się zebranie sprawozdawcze z działalności klubu piłkarskiego Dąb Kwaśniak Dąbrowa. W spotkaniu uczestniczyli kibice, piłkarze, członkowie klubu, przedstawiciele Koła Gospodyń Wiejskich, radny oraz Sołtys Dąbrowy. Podczas spotkania Prezes Klubu Marek Pająk rozliczył się z wydatków związanych z działalnością klubu, a także omówił wyniki osiągnięte przez zespół w pierwszej rundzie. Następnie trener Wiesław Kwaśniak opisał plan przygotowania drużyny do rundy rewanżowej. Spotkanie zakończyło się gorącą dyskusją dotyczącą pogłębienia współpracy pomiędzy poszczególnymi organizacjami z naszej wsi, co wydatnie wpłynęłoby na podniesienie poziomu organizacyjnego, a co za tym idzie, poprawienie warunków do rozwijania umiejętnbości piłkarskich. Kaz | |
